SZAMOT SZKLIWIONY ZŁOCONY SKRZYDŁA METALOWE SZAMOT SZKLIWIONY ZŁOCONY SKRZYDŁA METALOWE PATYNOWANE wysokość - 34,0 cm szerokość - 9,5 cm
Anioł szamotowy - szkliwiony. Wysokość - 20,5 cm Szerokośc - 8,5 cm głębokość - 9,0 cm
Anioł wykonany z gliny szamotowe. Szkliwiony Wypalony w temperaturze 1060 st.C Sygnowany. Całkowicie unikatowy - jednostkowy. wysokość - 34,5 cm szerokość - 11,0 cm
szamot SKARBONKA-RZEŹBA KAMERALNA SKARBONKA - RZEŹBA KAMERALNA - WYKONANA Z SZAMOTU. wysokość - 16,5 cm szerokość - 11,0 cm długość - 21,5 cm
Anioł wykonany z szamotu szkliwionego. POSTAĆ DO POWIESZENIA NA ŚCIANIE Wysokość - 29,5 cm Szerokość - 8,5 cm Głębokość - 9,0 cm
RZEŻBA WYKONANA Z SZAMOTU. SZKLIWIONA. POSZCZEGÓLNE ELEMENTY POSTACI SZKLIWIONE SKRZYDŁA SZKLIWIONE ZŁOTEM.LEJCE WYKONANE ZE SKRĘCONEGO DRUTU - PATYNOWANE. Rzeźba unikatowa. Wykonana w pojedynczym egzemplarzu. Wysokość: 25 centymetry Szerokość: 10 centymetry Głębokość: 20 centymetry
POSTAĆ WYKONANA Z SZAMOTU. KSIĘŻYC SZKLIWIONY ZŁOTEM. RZEŹBA WISZĄCA WYKONANA W POJEDYNCZYM EGZEMPLARZU. wysokość - 37,0 cm szerokosc - 13,0 cm głębokość - 17,0 cm
Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Anioł posiada jedno skrzydło Wysokość - 37,5 cm Szerokość - 15,5 cm Grubość - 8,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
kołysane niebieską ciszą uniesień łączą trzepot Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 34,5 cm Szerokość - 11,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
kołysane niebieską ciszą uniesień łączą trzepot Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 34,5 cm Szerokość - 11,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
kołysane niebieską ciszą uniesień łączą trzepot Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 31,5 cm Szerokość - 11,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 34,5 cm Szerokość - 11,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
kołysane niebieską ciszą uniesień łączą trzepot Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 31,5 cm Szerokość - 16,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
kołysane niebieską ciszą uniesień łączą trzepot Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 31,5 cm Szerokość - 16,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
kołysane niebieską ciszą uniesień łączą trzepot Anioł szamotowy - częściwowo szkliwiony. Skrzydło szklane fusing. Wysokość - 34,5 cm Szerokość - 15,5 cm Weź, zabierz mnie tamtam gdzie niebo wisi jak białe runojak angoraoch, jak bardzo jestem, ach, skóra jak maktaka słaba jak koteczek i bladachyba chorabardzo choranie, nic mi nie brakmam parasol, buty, futro i suknięi podomkęzimno nie jest, ale dreszcz, dreszcze jak prądgdy pomyślę, że się drapię w jeżynachpo malinkę, po poziomkęczas, na mnie już czaskino, teatr, radio i telewizja niech pamiętaże ja patrze dzisiaj tam, gdzie sypie piachpolną drogą, siadam, gryzie, lecz pachnietam rumianeka tam miętaach, potańczyć tamw ciepły piasek się mocno wkręcić szybkim piruetempotem zrobić lekki skok, niski skłoni nazbierać w końcu kwiatów naręcze i ukłonić się już z bukietemej, panie Degas, pan mi każe się kłaniać do portretu scenicznegolecz już skoro muszę stać, tak długo trwaćw tym ukłonie, jedźmy, daj się ukłonić drzewom laskubulońskiegotak, tak wolno citak uśmiechać się głupio na te słowaa zobaczyszjak któregoś rana gdy ukroisz chlebte trociny s chlebowy obeliskżyje sobie wśród kołaczy MAREK GRECHUTA
ANIOŁ WYKONANY Z SZAMOTU. SZKLIWIONY . KOSTKI ORAZ PTAK SZKLIWIONY ZŁOTEM. SKRZYDŁA POKRYTE LUSTREM. Wysokość - 35,5 cm Szerokość - 12,5 cm stary ptasznik ręce dobre i serce miał czułe świat rozbrzmiewał dźwiękami pośród ptasich piórek hodował ptaki jak kwiaty, dbał o nie serdecznie był potrzebny, był ważny - tak mało być wiecznie ptaki - dusz przewodnicy gołębie, jaskółki i kosy śpiewały jak weselnicy - wznosząc srebrzyste głosy świergoty, gruchania, trele rozbrzmiewały dokoła wędrowni ministrele - ptasia piosenka wesoła gdy ptasznik troskliwy odchodzi - zamiera ptasia muzyka a jego dusza strudzona za cieniem ptaka pomyka znajduje spokój w błękicie, znajduje tam inne życie radosna, uwolniona, skrzydlata dusza ptasznika *babulka* - Dusza ptasznika http://elfograd.nmj.pl/printview.php?t=8951&start=0&sid=e6feb2fc8741073e03075c68562cb333
ANIOŁ WYKONANY Z SZAMOTU. SZKLIWIONY - WIDOCZNA KLAKELURA SKRZYDŁA SZKLANE - FUSING ROŻEK SZKLIWIONY ZŁOTEM WYSOKOŚĆ - 35,0 cm SZEROKOŚĆ - 10,0 cm DŁUGOŚĆ - 12,0 cm
ŚWIECZNIK - ANIOŁ. WYKONANY Z SZAMOTU. CZĘŚCIWO SZKLIWIONY. W POJEMNIKU TOPIONE SZKŁO WYSOKOŚĆ - 18,0 CM SZEROKOŚĆ - 15,0 CM GŁĘBOKOŚĆ - 20,5 CM
Szamot szkliwiony. Skrzydła wykonane ze szkła - fusing wysokość - 30,0 cm szerokość - 11,0 cm wysokość - 30,0 cm szerokość - 11,0 cm
POSTACIE WYKONANE Z GLINKI KAMIONKOWEJ. WYPALONEJ W TEMPERATURZE 1080 st. SZKLIWIONE. SYGNOWANE. SKRZYDŁA WYKONANE Z FUSINGOWEGO SZKŁA. WYSOKOŚĆ - 21,0 cm SZEROKOŚĆ - 10,0 cm
szamot- wypał 1100 st. Anioł przeznaczony do zawieszenia na ścianie Skrzydła szklane - fusing Szamot szkliwiony w temperaturze 1100 st C. Anioł przeznaczony do zawieszenia na ścianie. Skrzydła szklane w technice fusingu. wysokość - 30,0 cm szerokość - 7,5 cm